Agresja ze strony pacjentów nietrzeźwych jest stosunkowo często spotykanym zjawiskiem w praktyce lekarskiej. Niekiedy pacjent zagraża nie tylko otoczeniu, ale również sobie. W pewnych okolicznościach wobec pacjenta agresywnego, nietrzeźwego, który znajduje się w stanie który zagraża jego życiu bądź zdrowiu, może być stosowany przymus bezpośredni, najczęściej w postaci zastosowania leków bądź unieruchomienia. Przymus ten musi być jednak musi być uzasadniony i stosowany odpowiednio, a odstępstwa od tej generalnej reguły mogą stanowić nie tylko naruszenie praw pacjenta, ale pociągać ze sobą następstwa w postaci uszczerbku na zdrowiu i być kwalifikowane jako błąd medyczny. Przyjrzyjmy się tej kwestii na konkretnym, rzeczywistym przykładzie.

Pacjent S.D w dniu 28 lutego 2008 r. został przyjęty do szpitala w S. z rozpoznaniem zatrucia alkoholem i lekami. W chwili przyjęcia był pobudzony i agresywny. Personel, jak twierdzi – kierując się troską o zdrowie i życie pacjenta, zastosował wobec niego środek przymusu bezpośredniego – unieruchomienie w postaci przewiązania pasami kończyn górnych i dolnych oraz przewiązania prześcieradłem klatki piersiowej pod pachami do ram łóżka. Pacjent był łącznie unieruchomiony przez 34 godziny i 30 minut.

 
Ostatecznie w dniu 9 kwietnia 2008 r. pacjenta wypisano z rozpoznaniem ciężkiego zatrucia alkoholem i lekami, lewostronnego zapalenia płuc, zakrzepicy żył głębokich kończyny górnej oraz obwodowego uszkodzenia nerwów obu kończyn górnych.
 
Powołany w sprawie biegły stwierdził, że przyczyną niedowładu kończyn oraz powstania ran na ciele pacjenta było wadliwe unieruchomienie przymusowe, brak nadzoru oraz brak poluzowywania pasów co najmniej raz na 4 godziny.
 
Sąd uznał, że pacjent doznał 39 % uszczerbku na zdrowiu. W ocenie Sądu stopień cierpień powoda był znaczny w okresie pierwszych 6-8 tygodniu od zdarzenia, natomiast od tego czasu jest umiarkowany. Powód przez znaczny okres czasu zmuszony był korzystać z pomocy osób trzecich w załatwianiu podstawowych potrzeb życiowych. Obecnie pacjent ma orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności.
 
Co istotne, Sąd stwierdził, że powód nie przyczynił się do powstania krzywdy, gdyż sam fakt, że wprowadził się w stan upojenia alkoholowego i zatrucia lekami, nie usprawiedliwia niewłaściwego postępowania personelu medycznego.

W tych okolicznościach sprawy Sąd Okręgowy w S. uznał, że odpowiednim zadośćuczynieniem za doznaną krzywdę jest kwota 100.000 zł (powód wnosił o 150.000 zł). Rozstrzygnięcie to ostało się w mocy na skutek wyroku Sądu Apelacyjnego w G.
 
Komentarz dodatkowy:
Wojciech Ossowski: Unieruchomienie pacjenta agresywnego przez 34 godziny jest karygodne. Po kilku godzinach odwiązuje się taką osobę i kontroluje jej stan świadomości oraz poziom alkoholu we krwi. Zmniejszający się poziom alkoholu we krwi, np. do ok. 1 promila, zezwala na powolne wytłumienie agresji przez leki zastępujące krępowanie.